Bajkowe popołudniu z Pandą

Na naszym dzisiejszym „Bajkowym popołudniu” obchodziliśmy Dzień Pandy. Dzieciom temat bardzo się spodobał. Z uwagą więc wspólnie czytaliśmy i słuchaliśmy ciekawostek na temat tych właśnie misiów. Dowiedzieliśmy się m. in., że w Chinach są one symbolem pokoju, że naukowcy kiedyś mieli dylemat czy zakwalifikować je jako niedźwiedzie czy może szopy, że żywią się bambusem, chociaż ich żołądki nie są do tego w pełni przystosowane, muszą więc zjadać ogromne jego ilości. Po takiej ciekawej, lecz jednak teorii, przeczytaliśmy sobie jeszcze krótką historyjkę, w której mały miś panda, w zabawny sposób, przekazał nam najważniejsze zasady dobrego wychowania. Tutaj nie obyło się bez wesołości i gromkich wybuchów śmiechu. Po zakończeniu literackiej części naszych zajęć, przeszliśmy do warsztatów plastycznych. Dziś tworzyliśmy kukiełki przedstawiające małe misie pandy. Jak zwykle było przy tym sporo wycinania i klejenia, jednak wszyscy to bardzo lubią, co można zaobserwować po efektach naszej pracy.

Spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Bereście

W tym miesiącu, w czasie kolejnych dwóch spotkań DKK, towarzyszył nam wilk, z którym poznaliśmy się już ostatnim razem. Tym razem opowieść o nim nosiła tytuł: „Jestem najsilniejszy”. Wilk tak jak ostatnio spacerował po lesie, a gdy spotykał bajkowe postacie, pytał ich „kto tu jest najsilniejszy”. Wszyscy bojąc się srogiego wilka odpowiadali, że oczywiście on. Dopiero mały zielony smoczek odważnie stawił mu czoła. Stwierdził, po u słyszeniu pytania, że najsilniejsza jest jego mama, a do tego jest też najmilsza, chyba że ktoś próbuje mu dokuczać. W tym momencie na leśnej polance pojawiła się mama smoczka, a wilk potulnie, powoli się wycofując przyznał małemu rację. Kolejne spotkanie z naszymi bohaterami bardzo się dzieciom spodobało i tak jak ostatnio było sporo śmiechu, a także próby przewidywania, kogo jeszcze wilk spotka na swej drodze. Finał naszej opowieści także nie zawiódł i wszystkich bardzo zadowolił. Dziś także kolorowaliśmy naszego bohatera. Tym razem jednak nie był to wilk, a właśnie mały smoczek, lub jak uznali niektórzy smocza mama. Bajka tak się spodobała, że dzieci bardzo się postarały i niektóre prace wyszły naprawdę imponująco.

O tym jak wysoko latają dziewczynki

Dnia 7 marca podczas  „Bajkowego popołudnia” towarzyszyła nam opowieść pt. „Dziewczynki latają wysoko”. Opowiadanie o tym z jakimi problemami zmagają się one w dzisiejszym świecie już od najmłodszych lat. O kompleksach, które je prześladują, stereotypowych ograniczeniach, które podcinają skrzydła pozwalające latać wysoko. Bajka o dziewczynkach towarzyszyła nam dzisiaj w związku ze zbliżającym się Dniem Kobiet. Jednak ta historia może opisywać wszystkie dzieci. Daje ona bowiem nadzieję na to, że pomimo wszystkich stawianych przed nami ograniczeń, warto pozostać sobą i stale dążyć do spełniania swych marzeń, nie słuchając tej złej i nieprawdziwej krytyki. Po zapoznaniu się z dzisiejszą historią przystąpiliśmy do części plastycznej naszych zajęć. Dziś tworzyliśmy kwiaty z papieru. Każdy uczestnik bardzo przyłożył się do swej pracy i powstał bukiet pięknych, kolorowych tulipanów, którymi dzieci będą mogły jutro kogoś obdarować.

Dzień Niedźwiedzia Polarnego

Dnia  28 lutego w czasie „Bajkowego popołudnia” wspominaliśmy Dzień Niedźwiedzia Polarnego. W związku z tym wspólnie przeczytaliśmy sobie bajkę pt. „Alfik uczy się pływać”, opowiadającą o małym niedźwiadku, chcącym nauczyć się pływać tak dobrze jak jego starsi bracia, by móc spędzać z nimi czas w oceanie, który go przerażał swym ogromem. Wcześniej spędzał czas jedynie w swym małym brodziku. W celu nauki słuchał dobrych rad innych pływaków m. in. mew i fok. Kiedy jednak znalazł się już w tej wielkiej wodzie okazało się, że najlepiej wychodzi mu, gdy pływa tak jak do tej pory. Wystarczyło tylko, aby zapomniał o swoim strachu. Po zapoznaniu się z opowieścią, która wprawiła nas w dobry humor, przystąpiliśmy do pracy. Dziś tworzyliśmy wesołe polarne niedźwiadki. Najpierw malowaliśmy mroźne, zimowe tło, a następnie wycinaliśmy i kleiliśmy naszych małych bohaterów. Pracy było sporo, jednak efekty jak zwykle okazały się bardzo ładne.

Żyrafy nie umieją tańczyć – bajkowe popołudnie w filii w Bereście

Za nami kolejne „Bajkowe popołudnie”. Tym razem jego przewodnim tematem był karnawał. Na początku jak zwykle wspólnie przeczytaliśmy sobie ciekawą historię. Dziś miała ona tytuł: „Żyrafy nie umieją tańczyć”. Nasza bohaterka bardzo lubiła muzykę i tańce, jednak inne zwierzęta zawsze śmiały się z niej, gdyż wcale jej to nie wychodziło. Żyrafa była smutna, z tego powodu, zwłaszcza gdy słyszała pochwały wobec innych zwierząt. Pewnego jednak razu mały świerszczyk poradził jej by wsłuchała się w odgłosy lasu, sam zaś zaczął wygrywać delikatną melodię. Żyrafa poczuła nagle jak najpierw jej głowa, potem całe ciało porusza się w zasłyszanym rytmie. Nagle zdała sobie sprawę, że tańczy, a inne zwierzęta ją podziwiają. Tak to właśnie jest, każdy potrafi tańczyć, musi tylko znaleźć swój własny rytm. Dzieciom bajka bardzo się podobała, opowiadały następnie o balu karnawałowym, który niedawno odbył się w szkole, o swoich strojach i tańcach, a następnie przystąpiliśmy do części warsztatowej. Dziś tworzyliśmy karnawałowe maski z papierowych talerzyków. Każdy przyłożył się do swojej pracy i dzięki temu powstały piękne, małe arcydzieła, podobne do masek weneckich.

Spotkanie z „Małą bajeczką” w przedszkolu w Bereście

Za nami pierwsze w tym roku spotkanie z „Małą bajeczką”. Dziś najmłodsze dzieci z Berestu wysłuchały bajkę pt. „Krótkowzroczna Żyrafa”. Jej bohaterka choć miała problemy ze wzrokiem, za nic nie chciała się do tego przyznać, gdyż nie chciała nosić okularów. Wciąż szukała innych rozwiązań swojego problemu. Zaczęła nosić kask, żeby chronić głowę, dzwonek na ogonie, by nie wpadać na innych, buty by nie kaleczyć kopyt, poduszkę chroniącą przed ostrymi roślinami, koło ratunkowe by nie utonąć gdy nie zauważy wody, czy drabinę aby wydostać się do dołu do którego by wpadła. Nosząc ze sobą to wszystko wyglądała niedorzecznie. Sama w końcu to stwierdziła, gdy pewnego razu przejrzała się w wodzie, po tym jak inne zwierzęta, aby jej pomóc, w nocy założyły jej okulary. Żyrafa przyznała wreszcie, że nie są takie złe i wygląda w nich bardzo dobrze. Zwierzęta zgodnie odetchnęły, gdyż powtarzały jej to od samego początku. Przedszkolaki po wysłuchaniu bajki dzieliły się chętnie swoimi wrażeniami, a dwoje opowiedziało o swoich okularach, które dziś akurat zostały w domu, ale zwykle są bardzo przydatne i do tego ładne. Na zakończenie naszego spotkania każdy maluch pokolorował naszą dzisiejszą bohaterkę.

Bajkowe popołudnie w bibliotece w Bereście

W tym tygodniu w czasie naszego „Bajkowego popołudnia” obracaliśmy się wokół tematu walentynek. Najpierw jak zwykle wspólnie odczytaliśmy bajkę, dziś miała tytuł: „Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham”. Jej bohaterowie Mały Brązowy Zajączek i Duży Brązowy Zajączek opowiadają sobie o tym jak bardzo się kochają. Swoimi porównaniami próbują zmierzyć ogrom swej miłości, jednak nie jest to łatwe, bo żadne porównanie nie jest w stanie wystarczająco dokładnie opisać ich uczucia. Jednak nie rezygnują, bo uważają że zawsze warto próbować mówić osobom, na których nam zależy co do nich czujemy. Dzieciom ta historia bardzo się spodobała. Z wielkim zapałem i zaangażowaniem przystąpiły następnie do części warsztatowej naszego spotkania. Dziś wykonywaliśmy walentynkowe wianuszki z serc, które można zawiesić na ścianie. Dzieci od samego początku bardzo się starały, gdyż wiedziały już komu podarują taką właśnie walentynkę.

Spotkania DKK w przedszkolu w Bereście

Za nami pierwsze dwa spotkania DKK dla przedszkolaków w tym roku. Dzieci wysłuchały bajkę pt. „Jestem najpiękniejszy”. Opowiadała ona o strasznym wilku, który uważał się za najpiękniejsze stworzenie w bajkowym lesie. To zdanie o sobie potwierdzał zmuszając innych do przyznania mu racji. Pytał m. in. Czerwonego Kapturka, trzy świnki, siedmiu krasnoludków, czy królewnę Śnieżkę. W końcu trafił na małego smoczka. Jego także zapytał, myśląc że ten także się wystraszy, kto według niego jest najpiękniejszy. Smoczek jednak bez zastanowienia powiedział, że jego tata, a potem przysmalił wilkowi nos, dając mu tym samym dobrą nauczkę. Po wysłuchaniu bajki, przy której nie obyło się bez wielu wybuchów śmiechu, dzieci mogły pokolorować strasznego wilka, większość jednak w ogóle się go już nie bała, niektórym wręcz wilk wyszedł bardzo łagodnie i kolorowo.

„Tajemnica, czyli nieznajomy z internetu”

Kolejne „Bajkowe popołudnie” minęło. Dziś poznaliśmy historię pt. „Tajemnica, czyli nieznajomy z Internetu”, a to w związku z Dniem Bezpiecznego Internetu, który przypadał na 5 lutego. Bohater naszej historii poznał przez Internet kolegę, którego bardzo polubił. Rodzice jednak przestrzegali go, by był ostrożny i nie podawał żadnych swoich danych. Chłopiec, nie zważając na przestrogi, zaprosił tego kolegę do domu. Rodzice, gdy dowiedzieli się o tym przypadkiem, postanowili czuwać. Kolega okazał się miłym chłopcem, rodzice trochę zawstydzili się swojej tajnej akcji, niemniej jednak ponownie przestrzegli obu chłopców, przed niebezpieczeństwami kryjącymi się w sieci. Dzieci z uwagą zapoznały się z tą opowieścią. Wiedzą już, że Internet jest bardzo pomocnym i atrakcyjnym narzędziem, jednak należy zachować pewne zasady bezpieczeństwa korzystając z jego zasobów. Po zapoznaniu się z dzisiejszą historią i krótkiej rozmowie przystąpiliśmy do części warsztatowej. Dziś w związku z tematem komputerowym wykonywaliśmy bajkowe roboty z papieru. Jak zwykle prace wyszły nam różnorodne i bardzo kolorowe.

„Wirusowy alarm”

Za nami pierwsze w tym roku „Bajkowe popołudnie”. Dziś towarzyszyła nam historia pt. „Wirusowy alarm”, opowiadająca o odwiedzinach rodziców w przedszkolu, w celu opowiedzenia o swoim zawodzie. Tak się złożyło, że akurat dzieci odwiedził tata Szymka, który jest lekarzem. Właśnie opowiadał jak dbać o zdrowie, kiedy jedno z dzieci stwierdziło, że źle się czuje. Inne też zaczęły narzekać na ból gardła, katar, kaszel. Ogłoszono więc wirusowy alarm. Tylko mały Wojtek czuł się dobrze. Stwierdził z całą pewnością, że to dlatego, iż odpowiednio się ubiera i codziennie zjada po dwa jabłka. Następnie dzieci opowiadały o swoich doświadczeniach z chorowaniem. Nikt tego za bardzo nie lubi, a niektórym przytrafiło się to całkiem niedawno. Dziś nasze prace także dotyczyły tego tematu. Malowaliśmy i wycinaliśmy przeziębione i zakatarzone dzieci, którym następnie podarowaliśmy po bardzo potrzebnej w tej sytuacji chusteczce do nosa.