Bajkowe popołudnie

Kolejne „Bajkowe popołudnie” za nami. Dziś wspominaliśmy zbliżający się Dzień Kosmosu. Na początku jak zwykle wspólnie czytaliśmy. Dziś były to różne ciekawostki na temat kosmosu, planet i naszego układu słonecznego. Następnie przeszliśmy do części warsztatowej. Naszym dzisiejszym zadaniem było stworzenie miniaturowego układu planetarnego. W tym celu wycinaliśmy, malowaliśmy i przyklejaliśmy różne fragmenty naszego dzieła. Wymagało to dużego skupienia i dokładności, gdyż poszczególne elementy były niewielkich rozmiarów. Wszyscy jednak bardzo przyłożyli się do zadania i w efekcie powstały piękne prace, które można będzie zawiesić np. na ścianie w swoim pokoju.

Bajkowe popołudnie w bibliotece w Bereście

Na naszym dzisiejszym „Bajkowym popołudniu” wspominaliśmy Dzień Bibliotek. Przeczytaliśmy sobie także historię chłopca, który bardzo chciał latać, jednak nie potrafił. Dzięki pomysłowości jego mamy, która podsunęła mu książki, a potem dostarczano mu je także m. in. z Biblioteki odkrył, że latać można nie tylko w taki tradycyjnie rozumiany sposób. Chłopiec zrozumiał, że każda z przeczytanych książek unosi go w najróżniejsze krainy i strony świata. Po wysłuchaniu dzisiejszej opowieści, przystąpiliśmy do części plastycznej. Dziś tworzyliśmy małych czytelników z papieru, zaczytanych w swoich ulubionych książkach.

Bajkowe popołudnie w bibliotece w Bereście

Dzisiejsze „Bajkowe popołudnie” tematycznie związane było ze Światowym Dniem Książki i Praw Autorskich. Przeczytaliśmy sobie wspólnie bajkę pt. „Rycerz, który nie chciał walczyć”. Historia ta bardzo się dzieciom spodobała. Jej bohater, rycerz Leoś, nie lubił walczyć, za to wręcz uwielbiał czytać książki. Jego rodzice martwili się, no bo co z takiego rycerza. Pewnego razu wysłali go z misją pokonania strasznego smoka. Leoś, choć niechętnie ruszył w drogę, zabierając z sobą mnóstwo książek. Po drodze spotkał przerażającego gryfa, paskudnego trolla i wreszcie smoka. Wszyscy oni z początku wydawali się bardzo groźni, jednak Leoś dla każdego znalazł ciekawą książkową historię. Potwory zaciekawione, okazywały się nie takie straszne. Leoś wrócił do domu wychwalany przez wszystkich wokół. Pokonał potwory bez walki, jedynie dzięki swemu sprytowi, wiedzy i książkom. Od tej pory nikt już nie przeszkadzał mu w czytaniu. Po zapoznaniu się z tą zabawną, ale i pouczającą historią, przystąpiliśmy do części warsztatowej. Dziś tworzyliśmy piękne, kolorowe, plecione z papieru, smocze zakładki do książek. Choć z początku wydawały się trudne, wszyscy szybko nauczyli się techniki wykonania i powstało w ten sposób kilka bardzo przydatnych i barwnych dodatków do ulubionej lektury.

Kurczaczek i sekret dobrego snu

W tym tygodniu, kolejny raz maluchy z Berestu miały okazję spotkać się z „Małą bajeczką”. Dziś towarzyszyła nam opowieść pt. „Kurczaczek i sekret dobrego snu”. Nasz mały bohater nie mógł zasnąć, postanowił więc wyruszyć w podróż by odnaleźć sekret dobrego snu. Po drodze spotkał małpkę, małego smoczka i słoniątko. Wspólnie odkryli, iż aby móc łatwo i przyjemnie zasnąć i dobrze się wyspać, należy spełnić kilka warunków. Trzeba być zmęczonym, czuć się bezpiecznie, do tego wokół musi być cicho, ciepło i przytulnie. Dzieciom ta historyjka bardzo się spodobała. Po jej wysłuchaniu wspólnie jeszcze raz wymienialiśmy co jest potrzebne do dobrego snu, a następnie maluchy pięknie pokolorowały małego kurczaczka, naszego dzisiejszego bohatera.

Wielkanocny zajączek

Dzisiejsze „Bajkowe popołudnie” powoli zaczęło wprowadzać nas już w klimat zbliżających się świąt. Na początku naszych zajęć przeczytaliśmy sobie opowiadanie pt. „Wielkanocny zajączek”. Jego bohaterowie próbowali dociec skąd się biorą wielkanocne pisanki, a kiedy okazało się że roznosi je wielkanocny zajączek postanowili go odszukać. W tym celu udali się do kurnika, jednak kura powiedziała im, że się spóźnili, bo zając razem z barankiem już z samego rana odebrał coroczne zamówienie na jaja. Poszli więc do baranka, który przekazał, iż zając jest na polanie w środku lasu. Tam jednak zastali tylko kangura, który powiedział, że jest tylko pomocnikiem. W tym momencie na polanę dotarł zajączek. Opowiedział dzieciom w jaki sposób zdobywa jaja, ozdabia je, a potem gotowe już pisanki roznosi wraz z pomocnikami w Wielkanoc skoro świt, aby każde dziecko mogło się nimi cieszyć. Czasem dorzucają tez inne smakołyki. Po zapoznaniu się z tą opowieścią, przystąpiliśmy do pracy. Dziś wykonywaliśmy właśnie wielkanocne zajączki. Było przy tym kolorowo, mokro i bardzo wesoło. Wszyscy się świetnie bawiliśmy, a prace wyszły piękne.

Malowanie pisanek

Dnia 12 kwietnia podczas  „Bajkowego popołudnia” dowiedzieliśmy się wiele na temat ozdabiania świątecznych jajek. Pomogło nam w tym opowiadanie pt. „Malowanie pisanek”. Jego bohaterowie w czasie lekcji, dowiedzieli się od swojej pani w jaki sposób można te tytułowe pisanki ozdabiać. Można je malować, wyklejać, obklejać woskiem przed malowaniem, gotować w różnych wywarach nadających im barwę, wydrapywać. Dzieci były pod wielkim wrażeniem. W końcu pani wydała im polecenie, by każde z nich ozdobiło pięknie po dwa jajka. Kiedy prace były gotowe wszyscy je podziwiali. Jednak jednego jajka brakowało. Okazało się, że to mały Jaś nie mógł się powstrzymać i zamiast ozdobić, on je zjadł. Po zapoznaniu się z tą, jak się okazało zabawną opowieścią, my także przystąpiliśmy do tworzenia świątecznych pisanek. Nasze jednak były całe z papieru, a jednocześnie bardzo kolorowe.

Spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Bereście

Kolejne dwa spotkania DKK dla przedszkolaków za nami. Tym razem towarzyszyła nam bajka pt. „Gębolud” opowiadająca o strasznym i przerażającym czarowniku, któremu żadne czary nie chciały wyjść tak jak należy. Mieszkał w strasznym domu, w którym panował wielki bałagan, otoczonym ogrodem pełnym chwastów i tylko czasami przechodziło mu przez myśl, jak ładnie wyglądał by on gdyby wokół kwitły róże. Zaraz jednak wyrzucał taką myśl z głowy, w końcu zły czarownik nie powinien mieć takich marzeń. Gębolud był przez to wszystko bardzo nieszczęśliwy. Dopiero z cichą pomocą czarownicy Hortensji i małej dziewczynki Pyzatej wszystko się zmieniło. Dom lśnił czystością, w kuchni pięknie pachniało ciastem, a marzenie o różach także mogło się spełnić, nie ujmując niczego czarownikowi, wreszcie mógł być szczęśliwy. Dzieciom ta opowieść bardzo się podobała, wszystkie po jej wysłuchaniu chętnie przystąpiły do kolorowania Gęboluda. Jedni uwieczniali czarodzieja z początku opowieści strasznego i srogiego inni zaś z jej końca szczęśliwego i uporządkowanego.

Jak Gucio dorastał

Na naszym dzisiejszym „Bajkowym popołudniu” poznaliśmy bociana Gucia. Czytając wspólnie jego historię dowiedzieliśmy się jak wygląda życie tych ptaków. Gucio opowiedział o swoim dorastaniu, a także podróży do Afryki. Bardzo mu się tam podobało i stwierdził, że już do Polski nie wróci. Jednak po jakimś czasie, zrobił się smutny i zamyślony, wtedy mama wytłumaczyła mu, że to co czuje to tęsknota za domem. Gucio wrócił więc na wiosnę z innymi bocianami i znowu był szczęśliwy. Po zaznajomieniu się z dzisiejszą opowieścią, przystąpiliśmy do pracy twórczej. Sklejaliśmy, obklejaliśmy, wycinaliśmy i wiązaliśmy szaliki w supełki. W czasie dzisiejszych zajęć powstało więc stado pięknych, biało, czarno, czerwonych bocianów.

Wiosna w kolorowej i kwiecistej fryzurze

Pierwsze wiosenne „Bajkowe popołudnie” za nami. Dziś wspólnie przeczytaliśmy sobie historyjkę właśnie z tej okazji. Bajka opowiadała o pani wiośnie, która pięknie stroiła się przed swoim świętem, jednak gdzieś zapodziała się jej różdżka. Wiosna bardzo się denerwowała, nie mogąc jej znaleźć, gdyż to właśnie dzięki niej dawała znać wszystkim wokół, że nadchodzi. Bez niej zima nigdy by się nie skończyła. W końcu jednak różdżka się znalazła, a Wiosna stwierdziła, że zdecydowanie musi bardziej przykładać się do porządków. Po zapoznaniu się z naszą opowieścią przystąpiliśmy do pracy. Dziś tworzyliśmy piękną, kwitnącą panią Wiosnę, jednak nasza wersja była inna niż zwykle. Nie skupialiśmy się na całej postaci i jej pięknych sukniach. My przyozdobiliśmy naszą panią Wiosnę w piękne, kolorowe, kwieciste fryzury. 18 19 20 21

Spotkanie z „Małą bajeczką”

Kolejne spotkanie z „Małą bajeczką” za nami. Tym razem maluchy wysłuchały opowieść pt.: „Kury nie pieją”. Jej bohaterka, sprytna kurka, została poproszona przez chorego na gardło koguta o obudzenie zwierząt z gospodarstwa następnego dnia. Kura niewiele się zastanawiając rozpuściła o tym wiadomość wśród zwierząt. Wszystkie były przejęte i nie dowierzały, no bo jak to, przecież kury nie pieją. Długo się między sobą naradzały, a potem w ogóle nie mogły zasnąć z tego wszystkiego. Rano zebrały się przed stodołą w oczekiwaniu na kurę. Gdy ta się pojawiła, ponaglały ją, aby przystąpiła do dzieła. Kura jednak zadowolona stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby, bo przecież już nikt nie śpi, a poza tym oświadczyła z całą pewnością, że przecież kury nie pieją. Dzieci z uwagą wysłuchały dzisiejszej opowieści, uśmiechając się wesoło co jakiś czas, pięknie też rozpoznawały przedstawione zwierzęta gospodarcze, a następnie z wielkim entuzjazmem przystąpiły do pokolorowania naszej dzisiejszej bohaterki.