Gustaw niestraszny duch

Za nami kolejne „Bajkowe popołudnie”. Dziś poznaliśmy historię „Gustawa, niestrasznego ducha”. Nasz bohater był jednym z wielu duchów w szkole straszenia. Jednak bycie strasznym w ogóle mu nie wychodziło. Pewnego razu nauczyciel odesłał go do wieży, w której w samotności miał ćwiczyć swoje umiejętności. Spotkał tam jednak kota Miauczusia, z którym się zaprzyjaźnił. Razem urządzili swoje nowe mieszkanie i byli szczęśliwi, nie musząc straszyć. Często też odwiedzali ich koledzy Gustawa zmęczeni codziennymi ćwiczeniami w byciu strasznym. Dzieciom dzisiejsza opowieść bardzo się spodobała. Po zapoznaniu się z nią z zapałem przystąpiły do dzisiejszej pracy, w czasie której było sporo malowania i wycinania, a także trochę klejenia. W efekcie powstały piękne, choć trochę mroczne zamki, pełne jednak niestrasznych, przyjaznych duchów.

 

W tej bajce nie ma smoka…

W tym tygodniu naszemu „Bajkowemu popołudniu” towarzyszyła opowieść pt. „W tej bajce nie ma smoka”. Historia smoka, który chciał być bohaterem, a nie tak jak zwykle tym złym, którego pokonują rycerze, aby ocalić księżniczkę. Smok wędrował więc od bajki do bajki, ale nigdzie go nie chciano, wszędzie słyszał tą samą odpowiedź: „W tej bajce nie ma smoka”. Pewnego razu trafił do bajki o olbrzymie. Ten chciał go przepędzić, jednak nagle kichnął tak mocno, że zdmuchnął słońce. We wszystkich bajkach zapanował mrok, potrzebny był ktoś kto temu zaradzi. To okazało się być okazją dla smoka, który swym ogniem rozpalił słońce na nowo i w ten sposób stał się prawdziwym bohaterem. Po zapoznaniu się z dzisiejszą opowieścią, przystąpiliśmy do dalszej pracy. Dziś naszym zadaniem było właśnie wykonanie bohaterskiego smoka. Każdy pokolorował i pomalował go według własnego pomysłu, a następnie wyciął i skleił poszczególne elementy. Nasze smoki wyszły bardzo pięknie i kolorowo.

DKK dla przedszkolaków w Bereście

Kolejne dwa spotkania DKK dla przedszkolaków za nami. W tym miesiącu towarzyszyła nam „Bajka o drzewie”. Bohaterami tej opowieści byli mieszkańcy lasu: lis, niedźwiedź, ptak i mucha, a przede wszystkim drzewo i jego historia. Leśni mieszkańcy obserwowali małe drzewko, które pewnego razu pojawiło się na polanie, w końcu jednak znudzeni odeszli. Czas płynął, zmieniały się pory roku, drzewko piło wodę z deszczu, grzało się w promieniach słońca, słuchało śpiewu ptaków, zmieniało barwy, gdy marzło otulało się śniegową czapą, pojawiały się też na nim kolejne słoje. Pewnego razu leśni mieszkańcy wrócili na miejsce, jednak małego drzewka nigdzie nie było, za to na jego miejscu znaleźli potężne, wysokie i piękne drzewo, na które spoglądali w zadziwieniu i zachwycie. Dzieciom bardzo spodobała się ta historia, z wielkim zapałem zabrały się więc do kolorowania swoich własnych drzew. Każdy miał pomalować je według własnego pomysłu, powstały w ten sposób drzewa kwitnące na wiosnę, zielone latem, kolorowe jesienne a także pokryte zimowym śniegiem.

Drzewo, które umiało dawać

Na naszym dzisiejszym „Bajkowym popołudniu” wspominaliśmy Światowy Dzień drzewa. Towarzyszyła nam w tym opowieść pt. „Drzewo, które umiało dawać”. Historia drzewa, które towarzyszyło człowiekowi na każdym etapie jego życia, najpierw gdy był dzieckiem i bawił się w jego cieniu, wspinał na nie, czy huśtał wśród gałęzi, i które wreszcie oddało mu wszystko co miało najcenniejsze: liście i owoce, aby ten mógł je sprzedać i zarobić pieniądze, gałęzie, by mógł wybudować dom, pień – by zbudował łódź i mógł podróżować, a w końcu stary pniak, na którym stary już człowiek mógł usiąść i odpocząć. Drzewo mimo, iż wydawać by się mogło straciło wszystko co miało, było szczęśliwe, gdyż pomogło człowiekowi, a ten również je w końcu docenił. My także zastanawialiśmy się nad tym jak wielką rolę pełnią drzewa w świecie i naszym życiu, jak wiele rzeczy z nich i dzięki nim powstaje. Następnie zaś każdy miał okazję wykonać, kolorując i wyklejając, swoje własne drzewo w pięknych jesiennych barwach.

Jesienny las

Kolejne „Bajkowe popołudnie” za nami. Dziś na powitanie jesieni, wspólnie odczytaliśmy sobie opowiadanie pt. „Jesienny las”. Jego bohaterami były dzieci, które wybrały się na wycieczkę, aby zebrać jesienne skarby. Ich przewodnikiem był sam pan leśniczy. Wszyscy dobrze wiedzieli, że w lesie należy zachowywać się cicho, aby nie płoszyć zwierzyny, należy także chodzić tylko po wyznaczonych ścieżkach. Po wspólnym spacerze wszyscy zebrali się razem i na wielkim drewnianym stole zaprezentowali swoje znaleziska. Było tam mnóstwo kolorowych liści, szyszek i żołędzi, a także kilka grzybów. Wszyscy byli bardzo zadowoleni z wyprawy. My dzisiaj także wprowadziliśmy się w jesienny nastrój wyklejając i wycinając kolorowe jesienne liście. Każdy jak zwykle okazał się piękny i jedyny w swoim rodzaju.

Miś Tuliś idzie do przedszkola

Za nami pierwsze w tym roku szkolnym spotkanie z „Małą bajeczką” i maluchami z Berestu. Dziś towarzyszyła nam bajeczka pt. „Miś Tuliś idzie do przedszkola”. Mogliśmy zobaczyć jak wygląda dzień naszego bohatera, w tym nowym dla niego miejscu. Okazało się, że było bardzo miło, miś robił wiele ciekawych rzeczy, a poza tym poznał wielu nowych przyjaciół. Maluszki słuchały opowieści z wielkim zainteresowaniem, same bowiem dopiero co zaczęły swoją przygodę z przedszkolem, w którym podobnie jak miś, zdążyły się już zadomowić, a po jej wysłuchaniu z dużym zaangażowaniem pokolorowały naszego dzisiejszego bohatera.

Spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Bereście

Za nami pierwsze dwa, w tym nowym roku szkolnym, spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki dla przedszkolaków. Towarzyszyła nam na nich opowieść pt. „Ugotuj mi bajkę”. Historia małego króliczka, który strasznie grymasił i nie chciał jeść. W końcu zażyczył sobie, aby mama ugotowała mu bajkę, jednak nie każda mu odpowiadała. Dopiero bajka o Czerwonym Kapturku, choć trochę inna niż ta znana, bardziej niezwykła, wydała się interesująca na tyle, że zjadł ze smakiem cały obiad. Mama gdy to zobaczyła, postanowiła częściej gotować mu właśnie ten przysmak i od tego czasu nasz bohater zjadał wszystko bez grymaszenia. Dzieciom opowieść bardzo się spodobała, wysłuchały jej z wielką uwagą i bardzo polubiły jej małego bohatera, same też najpierw dziwiły się jak można ugotować bajkę, a potem same miały na taką ochotę. Na zakończenie naszego spotkania mogły też pokolorować naszego małego króliczka a także garnek ze wspaniałą, pyszną, bajkową zupą.

Pożegnanie lata

Za nami drugie spotkanie z „Bajkowym popołudniem”. Tym razem naszym tematem było lato, które właśnie dobiega końca, wspominaliśmy także czas wakacji. Towarzyszyło nam w tym opowiadanie pt.: „Pożegnanie lata”. Jego bohaterowie pokazywali sobie nawzajem pamiątki z dalekich, wakacyjnych wyjazdów. Wszystkie były kolorowe i piękne. Tylko jeden chłopiec niewiele mówił. Ktoś stwierdził, że to dlatego, iż nigdzie nie wyjeżdżał. W pewnym momencie dzieci dostrzegły u niego pawie piórko. Wszystkie były nim zachwycone. Chłopiec tym ośmielony opowiedział o swoich wakacjach u babci, która miała mnóstwo domowych zwierząt, ale także pięknego pawia. Dzieci po wysłuchaniu jego opowieści, zrozumiały „że nie trzeba daleko jechać, by przeżyć coś wspaniałego”. Po zapoznaniu się z naszą opowieścią przystąpiliśmy do dalszej pracy. Dziś wykonywaliśmy piękne, kolorowe, podobne do tego z opowiadania, bajkowe pawie z papieru. Każdy starał się najlepiej jak potrafił i w związku z tym każda praca okazała się piękna i niepowtarzalna.

Bajkowe popołudnie i Dzień Kropki

Za nami pierwsze w tym nowym roku szkolnym „Bajkowe popołudnie”. Dziś wspólnie obchodziliśmy zbliżający się Dzień Kropki. Na początku naszego spotkania odczytaliśmy sobie bajkę pt. „Kropka”. Jej bohaterka, mała Vashti, uważała że nie potrafi malować. Pani poleciła jej więc by na kartce postawiła kropkę, a potem się podpisała. Taki rysunek oprawiła w ramki i powiesiła w klasie. Vashti wtedy stwierdziła, że jednak potrafi narysować ładniejszą kropkę i tak zaczęła się jej przygoda ze sztuką. Namalowała tyle obrazów, że wyszła z nich piękna wystawa. Vashti zrozumiała, że czasem trzeba tylko zacząć, aby uwierzyć w swoje możliwości i wiedzę tą, podobnie jak jej pani, przekazała młodszemu koledze. Dzieciom bajka bardzo się podobała. Po jej wysłuchaniu przystąpiliśmy do dalszej pracy. Dziś odszyfrowywaliśmy kilka haseł zapisanych w kropkowym alfabecie Braille’a, a następnie każdy miał zapisać w nim swoje imię i inne pomysłowe hasła, potem każdy uczestnik miał za zadanie namalować swoją własną kropkę, ozdobić piękną ramkę i nakleić kropkę w jej środku. Z tych prac powstała nasza mała kropkowa galeria.

O sportowej skarpetce prawej, która uciekła przed nudą

Dziś kolejny, już ostatni raz w te wakacje, spotkaliśmy się ze skarpetkami. Tym razem towarzyszyła nam opowieść: „O sportowej skarpetce prawej, która uciekła przed nudą”. Nasza bohaterka trafiła do garażu, w którym czas spędzało kilku chłopców. Wszyscy bardzo się nudzili, więc doskonale ich rozumiała. Za oknem szalała burza. W pewnym momencie wszyscy wsłuchali się w jej odgłosy, a jeden z chłopców wziął do ręki gitarę, przygrywając do rytmu. Po chwili dołączyła reszta i posypały się pomysły na kolejne utwory i ich teksty. Z czasem chłopcy stali się znanym i rozchwytywanym zespołem o nazwie „Skarpeta Band”. Wspólnie z naszą bohaterką doszli do wniosku, że: „jak się znajdzie jedną rzecz, którą się lubi najbardziej na świecie, to i inne sprawiają znacznie większą przyjemność”. My dzisiaj też z przyjemnością zabraliśmy się do dalszej pracy i każdy miał okazję wykonać piękną, kolorową, papierową gitarę.
Warsztaty te odbyły się w ramach projektu
„Z książką dla rodzinki godzinka”, dofinansowanego ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Program „Partnerstwo dla książki 2019”.